Czytając na temat tej sałatki zastanowiło mnie - czy nazwa pochodzi od imienia kucharza , który po raz pierwszy ją przyrządził , czy od sałaty rzymskiej , bowiem nazwa jej może skojarzyć się z Cezarem ;).
Każde skojarzenie dobre ;)
Poczytać o sałatce można w
wikipedii (klik) oraz w
przewodniku konesera (klik) .
Pierwsza wersja tej sałatki była wykonana w sposób , który podała mi koleżanka :
*sałata lodowa ,
*pomidor , ogórek , papryka ,
*pierś z kurczaka przyprawiona wg gustu i usmażona ,
*sos z majonezu ,keczupu i musztardy z dodatkiem rozgniecionego czosnku i szczypty przyprawy
chilli ,
*cebula prażona (zakupiona w Lidl )
*****
Następną wersję zrobiłam wg powyższego przepisu ; z tymże użyłam sałaty rzymskiej , sos został wzbogacony jogurtem naturalnym i była to wersja bezmięsna .
*****
Po głowie chodziła mi pewna wariacja . Wiadomo ! Co kucharz to smak :)) .
A ,że potrzebnych produktów jest sporo w ogródku , więc trzeba je tylko umyć i przyrządzić sałatkę .
Kolejne warstwy sałatki cezar "po mojemu" :
*sałatka krucha ,
*szczypior ,
*pomidor , ogórek , rzodkiewka .
Sos zrobiony na bazie jogurtu naturalnego (własnej produkcji ) + keczup kielecki o smaku śliwkowym + musztarda stołowa + czosnek + mieszanka przypraw o nazwie
harissa (klik) .
Czosnek i przyprawę należy dozować do smaku ,który powinien być dość wyraźny . Czosnek powinien być wyczuwalny ,podobnie ostra przyprawa .
Sos wylewamy na warzywa i dodajemy
przesmażone pestki słonecznika .
Pestki (po wystygnięciu) dodajemy jako ostatnią warstwę sałatki .
Ilości nie są podane , bo wszystko zależy od wyobraźni .
Smacznego !!!!